Mazowieckie Wierzby nad Raszynką
35Piękne wiosenne, niedzielne przedpołudnie ściągnęło mieszkańców naszej gminy nad Raszynkę, gdzie z inicjatywy Regionalnego Centrum Ekologicznego REC Polska, wójt gminy Michałowice – Małgorzaty Pacheckiej oraz Koła Gospodyń Wiejskich „Pęciczanki” odbyło się sadzenie wierzb.
Wierzby często kojarzone są z polskim, a w szczególności mazowieckim krajobrazem. Można je również spotkać na terenie naszej gminy. Najczęściej spotykamy wierzby głowiaste. Nie są to specjalne odrębne gatunki, tylko ich forma ukształtowana ludzką ręką.
Mówi się, że mazowieckie wierzby są krzywe i pochylone. Mają tysiące bijących ku górze gałęzi, które są zieleńsze od liści. Bardzo często są trafiane przez pioruny. Istnieją również nietypowe tradycje związane z wierzbą, jak na przykład wtykanie wierzbowej gałązki z palmy wielkanocnej w ziemię. Miało to przynieść lepsze zbiory i uchronić uprawy przed kataklizmami.
Bez wątpienia słynne mazowieckie wierzby są symbolem melancholii i były inspiracją dla wielu artystów, w tym dla jednego z największych, tj. Fryderyka Chopina.
Najczęściej wierzby sadzone były na wałach, groblach oraz wzdłuż kanałów melioracyjnych. Podobnie było w niedzielne przedpołudnie, kiedy mieszkańcy naszej gminy zasadzili wierzby wzdłuż rzeki Raszynki.
Dużym zaskoczeniem dla uczestników akcji był sposób sadzenia – długie i całkiem spore wierzbowe gałęzie bez ukorzenienia. Dlaczego tak? Na terenach takich, jak nad Raszynką, sadzi się grube pędy wierzbowe o średnicy 5-10 cm i długości około 1,5-2,5 m, które nazywamy żywokołami. Są to gałęzie pozyskane ze starszych wierzb. Nasze zostały pozyskane z wierzb rosnących nad Wisłą.
Wszystkie zasadzone wierzby zostały zabezpieczone przed gryzoniami, a także zainstalowano tabliczki informacyjne, na których znalazły się ciekawostki związane z drzewami np. „Drzewa nad rzekami ułatwiają ich utrzymanie. Korzenie drzew umacniają brzegi rzek, a cień z ich koron spowalnia rozwój roślinności wodnej. Pozwala to na łatwiejsze i tańsze utrzymanie drożności rzek służąc jednocześnie przyrodzie”.
To była dobra robota, po której nie zabrakło okazji na podsumowanie akcji przy pysznościach przygotowanych przez KGW „Pęciczanki”.
Zobacz także



